Wspomnienia o Generale
GIMNAZJUM IM. GENERAŁA KAZIMIERZA TAŃSKIEGO W CHMIELNIKU

 

Wiersz
na zgon
Generała Wojsk Polskich
Tańskiego

 

 

Ubył mąż, - który zawsze rzadkim dziś szedł torem
Między cnotą i honorem;
Co umiał w każdym zawodzie
szczytne imię pozyskać w narodzie.
Świadczy o tym należycie
całe piękne jego życie.

Gdy walka za kraj była pierwszą cnotą,
W bratnich szeregach on z chlubą się liczył;
Zwyciężać trudy i wrogów z ochotą,
Dość łatwo było, gdzie on przewodniczył:
On wskazał drogę sławy dla Polaka.
Znajdzie ślady jego stopy
W znacznej części Europy.
W czterdziestu ośmiu bitwach, staczając bój krwawy,
Jaśniał on na polach sławy.
Nie każdego generała
Opromienia taka chwała.
A jednak - gdy minęły okropności wojny,
Burze ucichły, zły los się ukorzył,
Okryty chwałą, lecz w duszy spokojny,
On - dla zatrudzeń gospodarskich ożył,
I, zgodnie z nowych przeznaczeń swych celem
Świetny żołnierz wzorowym był obywatelem.
Takiem też zawsze było polskie plemię,
Tak żyli nasi Ojcowie, Naddziady,
Gdy oręż zgromił nieprzyjaciół zdrady,
Pługiem, ojczystą użyźnili ziemię.
To też syn ich nieodrodny
On - staropolską ożywiony cnotą,
Zawsze uprzejmy, i szacunku godny,
Był wzorem gościnności, przyjaciół pieszczotą;
Dobry sąsiad, Polak prawy,
On - i w zaciszu wiejskim drogiej nabył sławy; -
Ile zaś biednym, których zły los nęka,
Świadczyła jego dobroczynna ręka,
Niechaj pokryje milczenie:
Skromnie, jak on był, są w tym jego cienie,
Dość, że wiedzą wspomożeni
A z resztą ... Bóg to oceni! -
Dziś - w słusznej po nim żałobie
Świadczą smutkiem wszystkie stany,
Ileż serc on zjednał sobie,
Jak był od wszystkich kochany!
Dla swej sławy i dla świata
Ale zawczesna ta strata
Dla przyjaciół i rodziny!
Lecz nic już nie pomogą żale - łzy - rozpacze:
Śmierć nie zwraca swych zdobyczy;
Już go żal nas nie wypłacze,
Ani dalszych dni użyczy -
Już się dlań wieczność rozpoczęła błoga;
Dusza - wróciła do Boga,
Grób szczątki cnotliwego pokryje śmiertelne,
Nie jeden łzę czułości nad niemi poświęci,
A imię nieskazitelne
Pozostanie w rodaków sercach i pamięci!

Kielce                                            Feliks  Homnicki

 

 

 

***      ***      ***

 

 

 

Józef Gołuchowski - słynny polski filozof,
tak napisał o Generale Kazimierzu Tańskim

 

"... W wojsku pełen chwały, był znowu później ozdobą obywatelstwa.  
Słodki, miły uprzejmy w najwyższym stopniu gościnny i z gruntu poczciwy,
wywierał na nas wszystkich urok czarujący ..."

 ***

 "... Bawił  między nami jako relikwia poczciwości i świętości staropolskiej i w każdym,
co jakąkolwiek styczność z nim miał, mimowolną cześć wzbudzał ..."

 ***

 " ... Było to serce nieocenione, pełne szczerości i bez obłudy ..."

 ***

 " ... co w myśli to i w mowie, żadnych fałszów ..."

***

" ... Póki żył między nami, był on chodzącą historią wieku swego ..."

***

" ... Wszędzie był, wszystko widział, wszystkich znał ..."

***

" ... Mało jest osób w kraju, które by tak powszechnie za życia były szanowane i kochane ..."

***

" ... Dozwolił mu Bóg późnej dożyć starości, aby przyświecał swoim przykładem w obywatelstwie i następnym pokoleniom podał do dalszego rozwinięcia ten wątek, z którego się tyle cnót wszelkiego  rodzaju wysnuło ..."
" ... którego życie widzieliśmy wszyscy do jakiego stopnia było świątobliwe i cnotliwe aż do ostatniego tchu ..."

***

" ... Nader liczne duchowieństwo dla uczczenia tego świątobliwego człowieka,
 ze wszystkich stron przybyło(...) cnoty zmarłego głosiło,
tłumy ludu z całej okolicy tworzyły orszak okiem nieprzejrzany,
a obywatelstwo w nadzwyczajnej liczbie zgromadzone tak,
że w kościele z trudnością pomieścić się mogło,
ostatnie honory jednemu z najgodniejszych obywateli oddało ..."

***

 " ... Obywatele dojeżdżając do miasta Chmielnika z karawanu do kościoła ponieśli (...)
na koniec do grobu na wieczny spoczynek go wnieśli,
a wszyscy ozdoby trumny na pamiątkę rozerwali ..."

 ***